Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serce. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 stycznia 2012

Serduszka

Miło się dzierga takie drobiazgi.





Podaję przepis na chleb: (przepis mam od koleżanki z pracy)
1 kg mąki pszennej
750 ml wody
80 dag drożdży
szklanka ziaren (ja dałam siemię lniane i słonecznik)
1,5 łyżki soli
otręby do obsypania formy
Drożdże rozrabiamy z odrobiną wody. Suche składniki mieszamy, potem dodajemy do nich rozrobione drożdże i resztę wody, wyrabiamy. Przekładamy do foremek wysmarowanych margaryną i obsypanych otrębami, zostawiamy do wyrośnięcia. Pieczemy 50 minut w 170 stopniach.
Jest to niesamowicie prosty i szybki przepis, zawsze myślałam, że pieczenie chleba to bardzo skomplikowana czynność, a to takie proste.. Chleb jest naprawdę smaczny.

Serdecznie pozdrawiam!

niedziela, 22 stycznia 2012

Róża, serduszko i chleb

Bardzo mi miło, że tak mnie wspieracie w drutowaniu, dziękuję! Vipku, nie gniewam się absolutnie za "młodą osóbkę, bardzo to było miłe, naprawdę! :) Reni - ja nie robiłam jednak tak jak trzeba, bo ten ścieg, który mi wychodził, to nie był ściągacz, ale ryż podobno - jak mi mama powiedziała :D To dopiero! Sprułam więc to, co wydziergałam i znowu włóczka leży i czeka na zmiłowanie z mojej strony :)
Trilli, naprawdę druty są szybsze niż szydełko? Wiem, że są osoby, które robią bez patrzenia na robótkę, czyli to jednak musi być prawda, ciekawe czy sama się o tym kiedyś przekonam naocznie i naręcznie :) Jakoś nie mam teraz serca do drutów, zniechęciłam się trochę, ale odczekam i znowu się zabiorę.
Dobra, koniec o drutach, bo zanudzam Was tym bez przerwy.  Pokazuję co innego. Zainspirowałam się obrazeczkami Elżbiety i wydziergałam dzisiaj  takie coś:


Ramkę miałam w domu i nie bardzo wiedziałam jak ją zagospodarować, aż do dziś :) Wzór z przepastnej sieci. Obrazek zawiśnie chyba w przedpokoju. A i serduszko się załapało na fotkę.


Ostatnio dziergam serduszka :) Czy to z powodu zbliżających się Walentynek? Nie wiem sama...
Serdecznie pozdrawiam!

Oj, zapomniałam! Muszę się pochwalić pierwszym własnoręcznie upieczonym chlebem! Jest przepyszny, rozpływa się w ustach i myślę, że zagości w moim domu na stałe, rodzina też jest zachwycona..


Pozdrawiam!